Pokazywanie postów oznaczonych etykietą indyjskie zakupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą indyjskie zakupy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 kwietnia 2013

Indyjski haul


Niedawno zrobiłam zamówienie na bardzo długo przeze mnie wyczekiwane indyjskie kosmetyki. Najpierw ze sklepu magiczne-indie.pl a kilka dni temu przyszło do mnie zamówienie ze sklepu skarbiec-natury.pl 
Chciałam pokazać Wam oba zamówienia, a także powiedzieć co nieco o obu sklepach.
W pierwszym z nich, tzn. Magiczne Indie zamówiłam Cassie i dwa olejki: Sese i Amle Jasmine.  Sklep dorzucił gratis dwa produkty, ale jako że robiłam zamówienie z koleżanką jej jeden prezent oddałam(krem, który śmierdział ;). Mi przypadła jako gratis Proteinowa odżywka Himalaya Herbals. Bo moje włosy proteinki lubią,  przynajmniej lubiły. Przesyłka przyszła do mnie bardzo szybko, dobrze zapakowana. Jednak opakowanie, w które zapakowana była Sesa było troszkę naderwane ;/  Mimo to ogólne wrażenie z zakupów tam pozostaje jak najbardziej pozytywne, a wszystko dzięki tym gratisom!

W drugim sklepie kupiłam trochę więcej rzeczy: ponownie Cassie, ale już trzy sztuki(po wypróbowaniu pokochałam ją całkowicie), olejki: Heenara, Khadi stymulujący wzrost włosów, olej Neem(na problemy ze skórą głowy). Dodatkowym atutem zakupów w tym sklepie jest "darmowa wysyłka przy zakupach powyżej 140zł" (zależy też od wyboru sposobu płatności, kiedy wybierzemy opcję, że płacimy najpierw, kosmetyk przychodzi później, to od 130zł). No i w tym sklepie może nie dodają żadnych pełnowymiarowych kosmetyków za darmo, ale próbki jak najbardziej dostałam. W dodatku były uroczo zapakowane. A same zamawiane produkty niepogniecione, wszystkie szczelnie owinięte bąbelkową folią. I jeszcze dostałam karteczkę, na której pisało kto pakował moje zakupy.  W dodatku paczuszka przyszła na drugi dzień po zamówieniu jej. To wszystko razem sprawiło, że  z a k o c h a ł a m   s i ę   w   t y m  sklepie i z pewnością jeszcze zakupy w nim zrobię. Poza tym polubiłam ich stronę na Facebook'u, gdzie często dodają ciekawe informacje o kosmetykach. Cała firma wywarła na mnie niesamowicie pozytywne wrażenie. Z obu zamówień jestem więc zadowolona, a recenzje poszczególnych produktów niebawem pojawią się na blogu.

Zamówienie ze sklepu Magiczne Indie:


Zamówienie ze sklepu Skarbiec Natury:




To, co na razie mogę powiedzieć, to że olej Amla Jasmine jest bardzo wydajny(na zdjęciu widać jego kilku tygodniowe zużycie), ma specyficzny zapach no i jest na bazie parafiny.
Cassie z kolei pokochałam, z resztą o mojej miłości do niej mogłyście przeczytać już tutaj. Ogólnie jestem z zakupów bardzo zadowolona, bo spełniły się moje kolejne kosmetyczne marzenia. Mam w swoim posiadaniu kosmetyki indyjskie! Już nie mogę się doczekać ich używania. 

A Wy używałyście może któregoś z tych produktów? Lubicie indyjskie kosmetyki?