Pokazywanie postów oznaczonych etykietą swędząca skóra głowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą swędząca skóra głowy. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 maja 2013

Recenzja: lek apteczny Seboren - czyli wcierka na wędzącą skórę głowy, łupież i szybkie przetłuszczanie się włosów


Witam wszystkie czytające! Dziś wpis przeznaczony w większości dla osób borykających się z problemami skóry głowy. Te szczęściary, których to nie dotyczy mogą zostać ot tak, z ciekawości :) Serdecznie zapraszam.


Seboren to lek apteczny. Można go dostać bez recepty. Przeznaczony jest dla problematycznej skóry głowy. Ja mówi ulotka, należy go stosować: "przy zmianach łojotokowych i łupieżu 1 raz na dobę przez 10 dni"




Skład: Substancja czynna: Extractum liquidum (1:3,5) ex Pastinaceae fructu, Urticae radice, Bardanae radice (12:8:5) - 99,5g/100g roztworu, ekstrahent: etanol 70%(v/v)
Zawartość etanolu: 60-66% (v/v)

Extractum liquidum - wyciąg wodno-etanolowy(tzw. promotor przejścia)- ułatwia zadziałanie ekstraktom
Pastinaceae fructu - wyciąg z korzenia pasternaku(to coś ma nam podziałać na łupież)
Urticae radice - wyciąg z pokrzywy zwyczajnej(pokrzywa ma właściwości odświeżające, spowalniające przetłuszczanie się włosów)
Bardanae radice - wyciąg z korzenia łopianu(ma właściwości wzmacniające cebulki)



Opakowanie: ciemna buteleczka z dość dużym otworem. Wygodna zakrętka. Wszystko jak trzeba.

Cena: zależnie od apteki, może się wahać pomiędzy 11-16zł. Jak dla mnie bardzo zachęcająca do kupna i niewygórowana.


Zapach: yh, fu! Ohyda, czyli alkohol w czystej postaci. Śmierdząco-duszący, ale da się go wyczuć w czasie aplikacji jedynie, kiedy już lek jest na skalpie ten smrodek chemiczny zanika powoli, a po kilku godzinach nie czuć go wcale.

Dostępność: tylko i wyłącznie apteki. W mojej małej mieścinie nie ma go niestety w każdej i z jego dostepnością jest coraz gorzej, bo znika nawet z tych aptek, w których wczesniej był. Może to ulegnie zmianie, ale nie wiem. W każdym razie dostępnośc słaba.

Wydajność: Ze względu na to, że myję włosy co 2 dni nie używałam go wg. zaleceń na opakowaniu, tj. codziennie, ale co 2 dni, na kilka godzin przed myciem, tak aby miał szansę się wchłonąć. I dobrze robiłam, bo troszeczkę przetłuszczał włosy zaraz po aplikacji. Po jakichś dwóch tygodniach takich aplikacji dawałam skalpowi odpocząć i robiłam od Seborenu przerwę. Potem znów do niego wracałam. Przy takim używaniu starcza spokojnie na kilka miesięcy. Bo co prawda trzeba nim nasączyć wacik i tak aplikować i to trochę słabe jest, bo dużo zostaje w waciku na moje oko, a pomimo tego w opakowaniu wciąż dużo zostaje. Przez rok zużyłam 3 opakowania.

Działanie: Już po tygodniu widać efekty! To niesamowite, ale to prawda. Już po 3-4 aplikacjach jest różnica. Po pierwsze: łagodzi i koi skórę głowy. Tzn. na pewno jej nie nawilża(no jak, tyle alkoholu!), ale skóra głowy przestaje swędzieć, co jest dla mnie wybawieniem. Po drugie: kiedyś miałam łupież. Kiedy wraca(jak jakiś szampon albo cokolwiek innego mi podrażni skalp) zawsze sięgam po Seboren i łupież znika dość trwale. Po trzecie: nie jest to co prawda przewidziane przez producenta, ale w okresie, kiedy stosuję Seboren wypada o wiele mniej włosów! Skalp staje sie zdrowy i bielutki!
A co do problemów z przetłuszczaniem: jak myłam włosy co 2 dni tak je myję. Nic się w tej kwestii nie zmieniło.

Jak dla mnie jest to bardzo dobra wcierka, jednak nie można jej używać stale, ze względu na przesuszenie skóry głowy. Zaleca się też rozwage przy używaniu w okresie letnim(ja nigdy go w wakacje nie używałam), bo może powodować większą wrażliwość na promienie słoneczne. Może tez kogoś uczulić. Więc nalezy być ostrożnym. Jednak jak dla mnie jest bezkonkurencyjny!

Słyszałyście kiedyś o Seborenie? A może też go używałyście? Podzialcie się swoimi opiniami! :)