Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łupież. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łupież. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 lipca 2013

Ocet jabłkowy w pielęgnacji włosów i skóry głowy

Witam Was wszystkich serdecznie i od razu przepraszam, ale ze względu na zamieszanie wokół egzaminów na prawo jazdy, rekrutacją na studia i poszukiwaniami pracy(rozmowami kwalifikacyjnymi i wysyłaniem CV) oraz szukaniem najkorzystniejszego konta bankowego :) jakoś nie wyrabiam się z pisaniem postów. 


W każdym razie, dzisiaj notka o occie jabłkowym firmy Kamis, który to jest 6% octem. Używam go już od roku i postanowiłam podzielić się swoja opinią na temat tego półproduktu. A jeszcze jedno: dlaczego wybrałam właśnie ten z półki sklepowej? Powód jest prosty- najkrótszy skład :) No i przystepna cena, bo 5-6zł, co wystarcza na kilka miesięcy! 

Przepis I
1:1 octu do wody. Tzn. przykładowo 1 łyżka octu na 1 łyżkę wody. 

I taka mikstura ma nam przyczynić się do ograniczenia łupieżu, stosowana jako wcierka w skórę głowy raz dziennie. Osobiście nie używałam i nie próbowałam, ale jak ktoś ma łupież i inne sposoby zawiodły- co szkodzi spróbować?

Przepis II
2 łyżki octu na 1000ml wody(przefiltrowanej kranówy). 
W ramach wyjaśnień- moje łyżki mają 7-8ml. I taka ilość na 1l wody daje optymalne pH dla płukanki zakwaszającej, ok. 5ciu. 

Płukanki używam już od roku. Bardziej lub mniej regularnie. Aczkolwiek cały czerwiec używałam jej co 2-3 dni, po każdym umyciu włosów. Polewałam nią zarówno włosy, jak i skalp. Jake dała efekty?
Z pewnością włosy były bardziej ujarzmione, mniej odstawały. Były bardziej gładkie, śliskie, błyszczące. Jednak na skalp większego wpływu nie zauważyłam. Jak czasem swędzi, tak swędział. A co jeszcze uważam za istotne, to zapach takiego octu nie jest mocny i nie utrzymuje się długo na włosach. Ba- wcale się nie utrzymuje!
Jednak w pielęgnacji włosów uważam, że jest to ważny dodatek, a wręcz niezbędny w pielęgnacji włosów średnio/wyskoko porowatych. Dlaczego? Ponieważ pomaga zamknąć łuski włosa i po tym regularnym używaniu takiej ołukanki widzę rzeczywiście poprawę kondycji włosów! Jednak, co trzeb podkreślić, efekt wizualny utrzymuje się tylko do następnego mycia. Ale odbudowa włosa, taka co to utrzymuje się dłużej i pomaga nam w walce o niskoporowate włosy, przy regularnym używaniu, daje efekty długotrwałe! Więc polecam :)

Ode mnie tyle, dzisiaj tak krótko, aczkolwiek treściwie. I, mam nadzieję, przydatnie.

A jak u Was sprawdza się płukanka octowa?

środa, 8 maja 2013

Recenzja: lek apteczny Seboren - czyli wcierka na wędzącą skórę głowy, łupież i szybkie przetłuszczanie się włosów


Witam wszystkie czytające! Dziś wpis przeznaczony w większości dla osób borykających się z problemami skóry głowy. Te szczęściary, których to nie dotyczy mogą zostać ot tak, z ciekawości :) Serdecznie zapraszam.


Seboren to lek apteczny. Można go dostać bez recepty. Przeznaczony jest dla problematycznej skóry głowy. Ja mówi ulotka, należy go stosować: "przy zmianach łojotokowych i łupieżu 1 raz na dobę przez 10 dni"




Skład: Substancja czynna: Extractum liquidum (1:3,5) ex Pastinaceae fructu, Urticae radice, Bardanae radice (12:8:5) - 99,5g/100g roztworu, ekstrahent: etanol 70%(v/v)
Zawartość etanolu: 60-66% (v/v)

Extractum liquidum - wyciąg wodno-etanolowy(tzw. promotor przejścia)- ułatwia zadziałanie ekstraktom
Pastinaceae fructu - wyciąg z korzenia pasternaku(to coś ma nam podziałać na łupież)
Urticae radice - wyciąg z pokrzywy zwyczajnej(pokrzywa ma właściwości odświeżające, spowalniające przetłuszczanie się włosów)
Bardanae radice - wyciąg z korzenia łopianu(ma właściwości wzmacniające cebulki)



Opakowanie: ciemna buteleczka z dość dużym otworem. Wygodna zakrętka. Wszystko jak trzeba.

Cena: zależnie od apteki, może się wahać pomiędzy 11-16zł. Jak dla mnie bardzo zachęcająca do kupna i niewygórowana.


Zapach: yh, fu! Ohyda, czyli alkohol w czystej postaci. Śmierdząco-duszący, ale da się go wyczuć w czasie aplikacji jedynie, kiedy już lek jest na skalpie ten smrodek chemiczny zanika powoli, a po kilku godzinach nie czuć go wcale.

Dostępność: tylko i wyłącznie apteki. W mojej małej mieścinie nie ma go niestety w każdej i z jego dostepnością jest coraz gorzej, bo znika nawet z tych aptek, w których wczesniej był. Może to ulegnie zmianie, ale nie wiem. W każdym razie dostępnośc słaba.

Wydajność: Ze względu na to, że myję włosy co 2 dni nie używałam go wg. zaleceń na opakowaniu, tj. codziennie, ale co 2 dni, na kilka godzin przed myciem, tak aby miał szansę się wchłonąć. I dobrze robiłam, bo troszeczkę przetłuszczał włosy zaraz po aplikacji. Po jakichś dwóch tygodniach takich aplikacji dawałam skalpowi odpocząć i robiłam od Seborenu przerwę. Potem znów do niego wracałam. Przy takim używaniu starcza spokojnie na kilka miesięcy. Bo co prawda trzeba nim nasączyć wacik i tak aplikować i to trochę słabe jest, bo dużo zostaje w waciku na moje oko, a pomimo tego w opakowaniu wciąż dużo zostaje. Przez rok zużyłam 3 opakowania.

Działanie: Już po tygodniu widać efekty! To niesamowite, ale to prawda. Już po 3-4 aplikacjach jest różnica. Po pierwsze: łagodzi i koi skórę głowy. Tzn. na pewno jej nie nawilża(no jak, tyle alkoholu!), ale skóra głowy przestaje swędzieć, co jest dla mnie wybawieniem. Po drugie: kiedyś miałam łupież. Kiedy wraca(jak jakiś szampon albo cokolwiek innego mi podrażni skalp) zawsze sięgam po Seboren i łupież znika dość trwale. Po trzecie: nie jest to co prawda przewidziane przez producenta, ale w okresie, kiedy stosuję Seboren wypada o wiele mniej włosów! Skalp staje sie zdrowy i bielutki!
A co do problemów z przetłuszczaniem: jak myłam włosy co 2 dni tak je myję. Nic się w tej kwestii nie zmieniło.

Jak dla mnie jest to bardzo dobra wcierka, jednak nie można jej używać stale, ze względu na przesuszenie skóry głowy. Zaleca się też rozwage przy używaniu w okresie letnim(ja nigdy go w wakacje nie używałam), bo może powodować większą wrażliwość na promienie słoneczne. Może tez kogoś uczulić. Więc nalezy być ostrożnym. Jednak jak dla mnie jest bezkonkurencyjny!

Słyszałyście kiedyś o Seborenie? A może też go używałyście? Podzialcie się swoimi opiniami! :)