czwartek, 26 września 2013

Podsumowanie wakacyjnego bana zakupowego

...czyli nowe nabytki z ostatnich kilku miesięcy. Bo, jako że studenci mają dłuższe wakacje, moje kończą się teraz. Najwyższa więc pora na przedprzeprowadzkowe podsumowanie, co w moich kosmetycznych(nie tylko włosowych zbiorach) pojawiło się nowego. 
Serdecznie zapraszam.


Od lewej:
1. Szampon Olsson - Nie kupiony, bo zdecydowałam się na współpracę z firmą Olsson(to nie jest polska firma, dlatego mozecie jej nie znać- ja jej wczesniej nei znałam). Szampon, o dziwo, spisuje się dobrze- to słowem wstępu, bo jest nieziemsko wydajny i recenzja pojawi się w październiku.
2. Odżywka Olsson - Również w ramach współpracy się u mnie pojawiła, o niej będę miała chyba trochę mniej pochlebne zdanie aniżeli o szamponie. 
3. La roche Posay - Krem żel suchy w dotyku SPF 50 + - Drugie opakowanie tego kremu, bo Vichy już z półek w aptekach zniknęło. Jednak ten filtr też jest całkiem w porządku i chyba doczeka się nawet osobnej recenzji. 66zł (gratis była również woda termalna, ale oddałam koleżance)
4. La Roche Posay - Pianka oczyszczająca - Przy zakupie kremu z filtrem od La Roche Posay dostałam katalog. Wypełniłam z niego kartę, zatrzymałam paragon i następnego dnia udałam się po odbiór prezentu. 
5. La Roche Posay - Woda termalna - Historia taka sama jak przy piance, tak więc oba kosmetyki nic mnie nie kosztowały :)


Od lewej:
1. Isana - Krem do rąk z 5% mocznikiem - Mój absolutny, tani, wydajny must have. Pojawi się też w denku wrześniowym, tam więcej o nim napiszę. 4,99zł
2. Tisane - balsam do ust - Kolejny must have na jesienno-zimowy okres. Moje usta niestety są bardzo wymagające i to jedyny kosmetyk, który mi pomaga. 10zł
3. Revlon 11- Ivory (do cery tłustej i mieszanej) - Używam go już od ponad roku i bardzo lubię. To wydajny fluid i jeden z niewielu, który wpasowuje się w kolorystykę mojej skóry. I mimo, że staram się prawie nie malować(odkąd zaczęłam regularnie używać kremy z filtrem to nie jest żadnym wyczynem!) to jednak miałam kilka rozmów kwalifikacyjnych i trzeba było jakoś sie pokazać :) 38zł
4. Acne-Derm - Jesień przyszła, tak więc atakuję twarz kwasami. Póki co 20% kwasem azaleinowym Zaletą tego kosmetyku jest to, że kosztuje o wiele mniej od braci mających działać tak samo. 24zł
5. Manhattan - Soft Mat Loose Powder (01 Naturelle) - Kiedyś używałam tego samego pudru, tyle że w kamieniu. Jestem ciekawa, jak się spisze. Poza tym to jeden z niewielu kosmetyków kolorowych, który pasuje do mojej karnacji. 30zł
5. Eau de toilette Gucci Guilty pour femme - Marzył mi się ten zapach od ponad roku, ale że ja zużywam perfumy w ślimaczym tempie(30ml na 1,5 roku) więc musiałam trochę poczekań z ich kupnem. Uzbierałam w międzyczasie wystarczającą kwotę(niestety są nieziemsko drogie), a że z Flesz'em w ostatni weekend była zniżka i zbliżają się moje urodziny- zrobiłam sobie prezent, a co! ;) 215zł

Razem: 387,99zł

Łał, zaskoczyła mnie ta kwota ostateczna. Trochę dużo wydałam.. Ale i tak czuję się usprawiedliwiona. Nie kupiłam niczego "nadprogramowego", tylko najpotrzebniejsze rzeczy + prezent urodzinowy. Jestem z siebie zadowolona, bo to zakupy z 3 czy 4 miesięcy! :) 

A Wy co nowego kupiłyście w ostatnich miesiącach? Czy tak jak ja starałyście się ograniczać?

PS. Pojutrze przeprowadzam się do Warszawy. Nie mam pojęcia czego spodziewać się po studiach, tak więc nie wiem jak często będą pojawiał się wpisy i będę odwiedzała Wasze blogi. Postaram się, żeby było to jak najczęściej, ale nic nie obiecuję. A tymczasem pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego jesiennego wieczoru.

43 komentarze:

  1. Szaleństwo :) Jestem bardzo ciekawa perfum, bo skoro pięknie wyglądają to muszą pachnieć nieziemsko :D
    Co będziesz studiowała ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, zapach to kwestia bardzo indywidualna. Mnie się baaardzo podoba :)
      Będę studiowała filologię ugrofińską.

      Usuń
  2. Dumna z Ciebie jestem;D Ja się w lipcu i sierpniu nie ograniczałam, dopiero we wrześniu się twardo trzymałam ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. życzę powodzenia na studiach, mnie to czeka za rok :) (o ile zdam maturę :D) ja kupuję w tej chwili te rzeczy, które sobie wyznaczyłam i są w sumie najpotrzebniejsze - tej listy się trzymam i staram się nie kupować nic więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdasz, tylko bierz się już do nauki! Ja odkładałam i odkładałam aż maj mnie zastał :D
      I nie dziękuję, żeby nie zapeszać :) (kiedyś podziękowałam i było nieszczęście..)

      Usuń
  4. Ładnie Ci poszło :) Faktycznie jedynie rzeczy niezbędne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja chwilowo ograniczam wydatki i denkuje, bo troche mi sie tego nazbieralo ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Poszalałaś! :) Chyba skuszę się na ten krem do rąk z Isany bo dużo dobrego o nim słychać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Powodzenia studentko:) Mam nadzieję, że acne się spiszę, pozytywne mazidełko:)

    Mówisz revlon dobry? Jakoś nie kusi mnie, nie wiem czemu.

    A ja się nie ograniczam, zapasy mam na prawie rok to nie kupuję, chyba, że coś bardzo mi wpadnie w oko, ale wątpie żeby coś takiego się znalazło, chyba, że któraś blogerka wyjątkowo mnie skusi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Revlon dobry, ale.. szukam czegoś lepszego. Wydaje mi się że ma coraz słabsze krycie. I chcę przetestować jakiegoś azjatyckiego bb :(

      Usuń
  8. Muszę kupić sobie Tisane, stęskniłam się za tym zapachem :) Czekam na recenzję duetu Olsson, produkty wyglądają bardzo ciekawie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam ten problem, że perfumy zużywam dość szybko. Buteleczkę 30 ml potrafię wykorzystać w miesiąc, maksymalnie dwa ;O Dlatego kupuję tańsze zapachy ;)

    A z powyższych kosmetyków miałam tylko krem do rąk z Isany. Bardzo go lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łał, nie wiem, jak Ty to robisz. Ja pryskam się zapachami codziennie i nie chcą się skończyć :D Ale z kolei odzywki to 4 użycia i kosz :D

      Usuń
  10. Szampon z Olsson mnie ciekawi.
    Zaraz zobaczę jego skład :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po przeczytaniu składu nie chciałam go testować :D Trafił mi się chyba przez pomyłkę, ale nie żałuję. Mimo, że ma sls i inne mocne detergenty jest okej, przynajmniej na razie.

      Usuń
  11. również wracam do jesiennej kuracji Acne-Dermem :)
    powodzenia na studiach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, no to mam nadzieję, że nam obu dobrze posłuży :)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. O, fajnie wiedzieć! Ja jakoś boję się jej używać, nie wiem czemu :D

      Usuń
  13. Ja wolę nie myśleć ile wydałam :D
    uwielbiam ten krem ISANA :D jest geeenialny!

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobrze, że ja nie liczę ile wydałam, bo bym się chyba załamała ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. też bardzo lubię Gucci Guilty! mam wersję normalną i do torebki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. To, co ja kupiłam w ostatnim miesiącu to nawet szkoda wymieniać. Wyliczać, ile na to wydałam też szkoda, bo jakbym to sobie uświadomiła to odłączyłabym sobie natychmiast Internet i przywiązała się do fotela, żeby nigdzie nie wychodzić... :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie też się kończą wakacje :( Też lubię podkład z Revlonu

    OdpowiedzUsuń
  18. w zeszłą jesień próbowałam z Acne Dermem i nie pomógł mi. Skóra strasznie mnie swędziła, jakoś nie toleruję tego kosmetyku.. a zakupy ogólnie w dechę :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Szampon i odżywka Olsson moim zdaniem genialne :) bardzo je polubiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Też muszę zarzucić sobie bana na zakupy... Niedługo pójdę z torbami :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jaki koniec studenckich wakacji?! Mój rektor przedłużył studentom politechniki wakacje o jeden dzień :D! Studiować nie umierać!
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  22. ;p Jeju jestem strasznie ciekawa tych perfum, wyglądają nieziemsko xd

    OdpowiedzUsuń
  23. No a ja nadal nie moge znalezc swojego zapachu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też i szczerze mówiąc nigdy nie kupuje dwa razy tego samego zapachu. Taką mam zasadę :)

      Usuń
  24. czekam na recencje acme-dermu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to trochę potrwa zanim go zużyję, bo dopiero co kupiony :D

      Usuń
  25. Też ostatnio 'trochę' wydałam :D, zwłaszcza na ubrania i kosmetyki w sumie też :D Pokazywałam moje 'łupy' w kilku postach :D Ale zawsze jest jakieś usprawiedliwienie ;p

    OdpowiedzUsuń
  26. faktycznie krem 50 spf z vichy juz znikna z polek aptecznych... z la roche nie mialam ale moze sie skusze :) bo i tak musze jakis kupic. Ja ostatnio duzo wydalam na ksometyki do wlosow, szampony o ktorych pewnie czytalas na blogu? dodatkowo olejek kokosowy - zaczelam olejowanie :D , balsam Baikal, odzywke Jantar :D..a oprocz tego balsam do ciala , tusz do rzes w sumie to ze 100 zł lub wiecej lacznie pewnie by sie nazbieralo :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo udane zakupy i dużo fajnych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Muszę w końcu kupić krem Isany ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam chrapkę na produkty Olsson, ale nie jest mi do nich po drodze. :<

    OdpowiedzUsuń
  30. Och, zagościl tu nasz Revlonik :>
    No wiesz co? Kopara mi opadła, bo reklamujesz mi tu mój ukochany perfum ostatnich miesięcy - Gucci Guilty :D Zaskoczyłaś mnie naprawdę mocno ! :D
    To ja sobie cierpliwie poczekam na recenzję szamponu i odżywki, jestem ich niezmiernie ciekawa :))

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo lubię ten krem Isana :) Ładnie nawilża dłonie :)
    Na tą piankę La Roche Posay czaję się od dłuższego czasu ale jakoś tak cały czas coś mnie powstrzymuje. Napisz coś o niej więcej, kiedy będziesz miała już wyrażoną opinię :)

    OdpowiedzUsuń

Tutaj obowiązuje jedna zasada: NIE CZYTAŁAŚ - NIE KOMENTUJ.
To naprawdę widać. I nie zachęca do odwiedzenia Twojego bloga :)

Poza tym- na wszystkie komentarze i pytania postaram się odpowiedzieć.
Zapraszam do komentowania i dziękuję za każdą opinię.