1. Organic Shop - Maska miodowe awokado - Jej recenzja znajduje się na blogu tutaj. Działała okej, dobrze jak na maskę. Była miłym urozmaiceniem, ale nie wiem, czy kupię ponownie.
2. Amla Jasmine - Recenzja tego oleju na blogu pojawiła się już jakiś czas temu(możecie znaleźć ją tutaj), a ja dziękuję że wreszcie mogłam go zużyć. Męczyłam się z nim ok. pół roku, więc jest naprawdę wydajny. Niestety nie działał na tyle dobrze, żebym myślała o dokupieniu kolejnej buteleczki. Nie kupię ponownie.
3. Equilibra szampon aloesowy - Był w porządku, jego recenzję możecie przeczytać tutaj, ale nie wiem, czy kupię ponownie.
4. La Strada - SCANDIN LINE - Odżywka zakwaszająca - Maska z proteimanami mleka i miodu - Moja najukochańsza i niezawodna ulubienica, której recenzję możecie przeczytać tutaj. Zdecydowanie kupię ponownie.
5. Siarczan magnezu (sól epsom) - Jej recenzja pojawi się tutaj niedługo, jednak słowem wstępu powiem, że u mnie spisała się inaczej niż u Anwen. Nie wiem, czy kupię ponownie.
6. Eveline Odżywka do rzęs - Kupiona w promocyjnej cenie w biedronce we wrześniu 2012, skończyła się dopiero teraz. Biorąc więc pod uwagę cenę i wydajnośc jest świetna. Używałam jej głównie pod tusz do rzęs i musze przyznać, że rzęsy mniej się łamały czy kruszyły i były dłuższe, a i tusz lepiej się prezentował. Mam ochotę wypróbować inne kosmetyki tego typu, ale myślę, że kiedyś kupię ponownie.
7. Himalaya Herbals - Odżywka proteinowa miękkość i blask - Jej recenzję możecie znaleźć tutaj. Nie zachwyciłą mnie, wręcz przeciwnie- gdyby to był mój pierwsyz kosmetyk tej firmy nie zdecydowałabym sie na zakup kolejnych. Całe szczęście wiem, że inne kosmetyki lepiej im się udały. Nie kupię ponownie.
8. Ziaja Sopot Spa - Płyn micelarny - Nie do końca się u mnie sprawdził. Mam bardzo wrażliwe oczka, które co prawda nie piekły po przyłożeniu do nich wacika nasączonego tym kosmetykiem, ale łzawiły, a sam demakijaż był uciążliwy. Nie kupię ponownie.
9. Ziaja bloker - Używam go od 2óch lat, to moje drugie opakowanie. Tani, wydajny, na początku wcale nie było plam i się nie pociłam. Ale ostatnio zaczęły pojawiać się pod pachami jakieś takie krostki, cooś zaczęło mnie szczypać, a i plamy na bluzkach były nieestetyczne. Kiedyś uważałam go za kwc, teraz wiem, że nie kupię ponownie.
10. Bioutique - Odżywka indyjska(a raczej próbka) o boskim składzie ale już nie tak wspaniałym działaniu. Wygrałam ją w rozdaniu u Kociambra. Starczyła na jedno niepełne użycie. Nie wiem, czy jest dostępna w Polsce, ale gdyby była i tak nie kupię jej ponownie.
11. Soraya - Balsem do ciała ujędrniająco-wyszczuplający - Nie śmierdział i był bardzo wydajny, ale to tylko za sprawą wodnistej konsystencji. Niestety ani nie pachniał, ani nie działał spektakularnie, więc nie kupię ponownie.
12. Farmona - Odżywka lniana - Jej pełną recenzję mogłyście przeczytać tutaj. Jak wiecie mnie nie zachwyciła. Nie kupię ponownie.
13. Farmona - Odżywka rumiankowa - Jej recenzja również już znajduje się na blogu, tutaj. Była w działaniu(a także pod względem składu) bardzo podobna do koleżanki wyżej. Nie kupię ponownie.
14. Wibo Tusz do rzęs - Kupiłam, bo myślałam, że to ten osławiony, za którym szaleją blogerki :) Ale to hcyba nie on. Za dużo tuszu zostawało na szczoteczce, kruszył się, szybko zasychał, sklejał rzęsy.. dramat. Nie kupię ponownie.
15. Próbka żelu pod prysznic - Śmierdział i wylałam cały do zlewu. Nie wiem, jak można kupić całe opakowanie, ja całe szczęście dostałam gratis. Nie kupię ponownie.
16. Ziaja - krem na dzień i na noc do twarzy z bioolejkiem z avokado - Ja jestem niekwestionowaną fanką kremów Ziai z bioolejkami. Moja skóra je uwielbia, bo świetnie nawilżają i koją podrażnienia, a i portfel nie narzeka, bo są tanie i wydajne. Kupię ponownie.
17. La Roche Posay - Balsam do ciała - Dobry i wydajny kosmetyk, bo taka próbka malutka starczyła mi na posmarowanie całego ciała. Gdyby nie cena, któa zapewne jest wysoka, kupiłabym go.
18. La Roche Posay Effaclar Duo - Jego recenzja znajduje się tutaj, słowem przypomnienia powiem jednak, że jest to jeden z lepszych kosmetyków zmniejszający przetłuszczanie się skóry oraz przyczyniający się do znikania wągrów. Kupię ponownie.
19. Linocerm - Krem nawilżający - Rozwarstwił się, śmierdział, całe szczęście że nie kupiłam pełnego opakowania tylko dostałam gratis próbkę. Nie kupię ponownie.
20. La Roche Posay - Krem nawilżający - Okej, ale szału nie ma. Nie zdecydowałabym się na pełne opakowanie. Nie kupię ponownie.
21. La Roche Posay - Krem nawilżający - Tak samo, jak wyżej: szału nie robi, cena wygórowana.. Nie kupię ponownie.
22. Olej arganowy z ZSK - Śmierdział, drogi był.. całe szczęście się skończył. Jego pełną recenzję możecie zobaczyć tutaj. Nie polecam go jednak, ja go ponownie nie kupię.
23. Linocerm - krem nawilżający - dostałam gratis. Niestety rozwarstwił się i ciężko się go rozprowadzało na twarzy. Nie zpachał, ale lepił się i śmierdział. Nie kupię ponownie.
A jak tam Wasze denka?
PS. Na nic nie mam czasu. Dopiero co wróciłam z uczelni, jutro znów cały dzień na niej spędzę. Brak czasu na zakupy, na gotowanie, na ćwiczenia i dbanie o włosy. Ale bloga nie chcę zaniedbywać, tylko na Waszych dawno nie byłam, czego baaardzo żałuję!
Jak Wy radzicie sobie z pisaniem bloga i jednoczesnym studiowaniem?